Wieczór - skończyłam pracować: popiszę sobie, żeby odreagować codzienność.
Blog > Komentarze do wpisu
moi obok mnie
Alicja malarka amatorka - wrażliwa delikatna. Nie chce jechać na plener, bo boi się oceny i krytycznych uwag malarzy. Próbowałam ją przekonac, ze nie ma racji, że powinna jechać, chociaż na tydzień - chyba nie udało mi się pokonać jej lęku.
Ania i Jurek ostatnie dni przed wyjazdem Jurka do Dublina, byli u mnie odebrac bilet na samolot. Oby mu sie udało tam zarobić jakieś rozsądne pieniądze. Wreszcie jest znakomitym poligrafem z długa praktyką, byłym dyrektorem jednej z dużych drukarni, od kilku lat pasmo niepowodzeń i brak pracy po zamknięciu tejże drukarni. Trochę przeżywamy ten jego wyjazd. Powodzenia Jerzy życzęTobie.
Joasia i Jola moje znajome nauczycielki niemieckiego - omawiałyśmy program wymiany październikowej. A w szczególności wycieczkę do Krakowa, Wieliczki i Oświęcimia dla młodzieży niemieckiej. Pracowite i miłe spotkanie. Zaangażowane i tak ma być. Tak właśnie powinno być. I jest.
Kobieta z banku, od lat tego samego. Jej piękne bursztyny i miły uśmiech - zawsze chwilę porozmawiamy. Przynależność do kręgu ludzi- chodzę do tego banku od dziesięciu lat, te znajome twarze - pamiętają numer konta - nie muszę nic mówić - tak rodzinnie i normalnie. Zaraz po wejściu - jeszcze nie ma tych pieniędzy, na które pani czeka, bo kilka dni temu wspomniałam, że czekam na dość ważny przelew.
Mój rynek i sklep obok domu. Tam też krąg znajomych twarzy. Dzisiaj proszę kupić pstrąga, jest bardzo dobry. W sklepie, dawno pani nie było, znów podróże? Lubię tę przynależność do środowiska, w którym jestem. Taki swojski brak anonimowości. Może ktoś woli być niepostrzegany i nierozpoznawalny, mnie ta bliskość kontaktów bardziej odpowiada. Fryzjerka, kosmetyczka od lat ci sami. Lekarze do który od lat biegam i którym nie trzeba tłumaczyć pięć razy, bo sami wiedzą co człowiekowi dolega.Wystarczy, że spojrzą i wiedzą.
Ot moi obok. Ze mną. A ja z nimi. Codzienność uładzona do maksimum. Tak jest. I nie wolno tego zmieniać.

środa, 13 września 2006, tazja00

Polecane wpisy

  • Wartko

    Wartko. Lata lecą.Zdarzenia.Sytuacje. Zmiany. W szkołach już nie pracuję. Tylko prywatnie uczę, dwa dni w biurze, pozostałe na wsi.     Mies

  • cd

    Nie chcę przypadkowych ludzi obok siebie. Razi mnie ich sposób bycia. Nie lekceważę ich, ale odczuwam rozdrażnienie, gdy zachowują się prostacko, mówią zbyt gło

  • po

    Wrócili o 2.00, czyli o dwie godziny później. Katastrofy nie było, ale te samochody stojące i czekanie - jak tego nie lubimy. Nie na wszystko mamy wpływ. W poni

Komentarze
2006/09/13 19:53:31
A kiedy Ty wyjezdzasz za granice? Pisalas, ze jedziesz gdzies do Anglii?
-
2006/09/14 12:45:53
ostanio na moim bazarku znajome panie sprzedawczynie powitaly mnie radosnym 'oo dawno pani u nas nie bylo'... i moze faktycznie sa lepsze miejsca do mieszkana, lepsze adresy. na widok ktorych ludzie nie patrza z przerazeniem w oczach... ale ja lubie taka zwyklosc /a nie wypucowana anonimowosc zamknietych osiedli...
-
2006/09/14 23:36:47
Wild: pierwszy wylot planuję 24 października do Edynburga
-
2006/09/14 23:38:21
Pajączku: no i właśnie o to chodzi- uładzenie codzienności