Wieczór - skończyłam pracować: popiszę sobie, żeby odreagować codzienność.
Blog > Komentarze do wpisu
lipiec
Dość męcząca podróż do Krakowa, gorąco -pociąg to 4 godziny jazdy i te niepotrzebne napięcia na miejscu. Mogłam przewidzieć i nie jechać, byłby spokojny dzień na wsi wśród kwiatów. Nie buduje się więzi na siłę i wbrew intuicji. Nie z każdym nam po drodze.Rozczarowanie. Spodziewane. Wrogość i niechęć. Obcość i brak zrozumienia. Chęć powrotu do spokojnego bycia tutaj.Zobaczymy jak to się potoczy, w jakim kierunku pójdzie.
niedziela, 04 lipca 2010, tazja00

Polecane wpisy

  • Byłam -znakomity

    „ NASZ PORTRET – PIOSENKI OSIECKIEJ, KOFTY I MŁYNARSKIEGO” – inscenizowany koncert piosenki aktorskiej w wykonaniu artystów związanych

  • Wartko

    Wartko. Lata lecą.Zdarzenia.Sytuacje. Zmiany. W szkołach już nie pracuję. Tylko prywatnie uczę, dwa dni w biurze, pozostałe na wsi.     Mies

  • Czas płynie wartko

    To minął kolejny rok -ostatni wpis kwiecień 2015 , wtedy jak co roku miałam maraton maturalny, Mamy 2016 rok i dzisiaj uczyłam 8 godzin, matura za dwa tygodnie