Wieczór - skończyłam pracować: popiszę sobie, żeby odreagować codzienność.
Blog > Komentarze do wpisu
Marta
..jutro rano wracam z chatki na kilka godzin .Marta zabierze swoje rzeczy, dostała kontrakt w Niemczech, już tam pracuje od 1 lutego. Marta jest technologiem po Politechnice Krakowskiej. Wynajmowała u mnie pokój mojej córki. Od grudnia zeszłego roku. Dobrze nam się razem mieszkało, obie zapracowane,nie zwracałyśmy zbytnio uwagi na tzw porządek, tzn ja miałam idealny czyli naukowy rozgardiasz u siebie w biurowym, w miarę schludną sypialnię, a Marta miała totalny bałagan u siebie, ale za zamkniętymi drzwiami. W kuchni trzymałyśmy względny ład, w łazience i wc też. Obie kończymy pracę ok, 19.00 to już żadna z nas nie miała siły ,żeby biegać z odkurzaczem i ścierką. Śmieci wyrzucałyśmy demokratycznie, tzn raz ja,raz ona. Obie zmęczone zamykałyśmy się w swoich sypialniach , czasami pogadałyśmy, czasami Marta uczyła moich uczniów chemii. Krzyczałam na nią,że odżywia się wyłącznie płatkami z mlekiem. Ale ona mnie i tak nie słuchała. Grzecznie robiła sobie kilka kanapek do pracy,a wieczorem jadła te okropne płatki dla dzieci z zimnym mlekiem. I tak minął nam ponad rok. Teraz dałam ogłoszenie, czekam na kolejnego lokatora, ciekawe kto to będzie. Bo tak naprawdę, to mieszkam albo u mamy, która wymaga opieki, albo jestem na wsi, a w mieszkaniu biurowym tylko pracuję kilka godzin dziennie. Przypuszczam, ze zawsze będą ludzie młodzi ,podejmujący pracę i ja zawsze będę wynajmować pokój.Przed Martą mieszkał świetny chłopak, student farmacji, układało nam się idealnie. Też rok, potem wyjechał -  zmienił uczelnię.
Jutro pożegnam Martę i wracam na wieś, na kolejne dwa dni. A po feriach dwa trudne miesiące: ostra praca do matury do ostatniego tygodnia kwietnia. Potem zawiozę mamę na wieś i będę stąd jeździła do szkoły i biura, zawsze wracała na noc na wieś. Pierwsze będą przebiśniegi,potem tulipany, hiacynty, ale w kwietniu już zakwitnie forsycja. A Wojtek weźmie się za remont ściany od frontu i odświeżenie tarasu.  Trzeba też przerobić drewutnię, jest zbyt ażurowa, śnieg leży na drewnie i falbanku. Trzeba przybić płyty mdf od środka i porządnie zaimpregnować. Czyli kolejny remont przede mną.
 
czwartek, 14 lutego 2013, tazja00

Polecane wpisy

  • Byłam -znakomity

    „ NASZ PORTRET – PIOSENKI OSIECKIEJ, KOFTY I MŁYNARSKIEGO” – inscenizowany koncert piosenki aktorskiej w wykonaniu artystów związanych

  • Wartko

    Wartko. Lata lecą.Zdarzenia.Sytuacje. Zmiany. W szkołach już nie pracuję. Tylko prywatnie uczę, dwa dni w biurze, pozostałe na wsi.     Mies

  • Czas płynie wartko

    To minął kolejny rok -ostatni wpis kwiecień 2015 , wtedy jak co roku miałam maraton maturalny, Mamy 2016 rok i dzisiaj uczyłam 8 godzin, matura za dwa tygodnie

Komentarze
2013/02/15 10:41:01
Oj jak dawn u Ciebie nie bylam i nie czytalam, teraz odrabiam zaleglosci, widze, ze duzych plam niewiedzy nie mam :)
W kazdym razie z przyjemnoscia zobaczylam nowy wpis Tazji :)
W oczekiwaniu na kolejne wpisy (choc zaznaczam, ze rzadko mam czas) serdecznie pozdrawiam :)
-
2013/02/16 22:16:49
Jako młode babcie naszych ślicznych małych chłopaków czujmy się świetnie i wyglądajmy młodo i energetycznie :) Pozdrawiam serdecznie