Wieczór - skończyłam pracować: popiszę sobie, żeby odreagować codzienność.
Blog > Komentarze do wpisu
luty
W mieście od kilku dni. Przyjechałam, bo byłam zmęczona dojazdami i zimnem. Woda zakręcona, brak łazienki. Nie. Nie chciałam dłużej dojeżdżać i teraz jest mi bardzo ciepło i bardzo wygodnie. Dużo lekcji każdego dnia , w niedzielę też. To dobrze.Pospłacam te debety tu i ówdzie.W sobotę spotkanie z rodziną i znajomymi. Muszę upiec sernik i jabłecznik. produkty już mam. Bigos gotowy, do bigosu podam kluski śląskie. I kupię kilka butelek wina. Mam jedną butelkę nalewki, jutro dokupię małe kieliszki właśnie do nalewki.Czeka mnie jeszcze sprzątanie mieszkania, może jutro jakoś przed i po lekcjach. Jutro maraton 7 lekcji, będę zmęczona. W sobotę do 11 posprzątam, potem 5 lekcji i zaczniemy świętować. Kupiłam dzisiaj storczyk i prymulki.Już prawie ładnie w biurowym.W niedzielę 5 lekcji. No i nowy tydzień z 40 lekcjami.i tak będzie do matury, potem odpoczynek i tylko pięcioro uczniów ,tych co jeszcze nie zdają matury. Oglądam piece kominkowe i kominki. Nie wiem na co się zdecydować. Kolega radzi promienniki ciepła.Pomyślę, w maju. Wtedy być może zacznę kolejny etap remontu. Za tydzień jadę do Krakowa świętować urodziny mojego dwuletniego wnuczka.
czwartek, 20 lutego 2014, tazja00

Polecane wpisy

  • Byłam -znakomity

    „ NASZ PORTRET – PIOSENKI OSIECKIEJ, KOFTY I MŁYNARSKIEGO” – inscenizowany koncert piosenki aktorskiej w wykonaniu artystów związanych

  • Wartko

    Wartko. Lata lecą.Zdarzenia.Sytuacje. Zmiany. W szkołach już nie pracuję. Tylko prywatnie uczę, dwa dni w biurze, pozostałe na wsi.     Mies

  • Czas płynie wartko

    To minął kolejny rok -ostatni wpis kwiecień 2015 , wtedy jak co roku miałam maraton maturalny, Mamy 2016 rok i dzisiaj uczyłam 8 godzin, matura za dwa tygodnie